2014-06-08

Fascynator Gothic z elementem w hafcie sutasz

Fascynator w stylu gothic do nowego kostiumu.
Element w hafcie sutasz na bazie klamry.
Kapelusik obsłużył kilka dam w sesji w technice mokrego kolodionu.
Między innymi mnie - moje marzenie by mieć siebie uchwyconą na szklanej płytce zostało spełnione dzięki Andrzejowi Górskiemu:-).


Preciosa elements, glass/szkło, soutache/sutasz


Na chwilę stałam się własną pra pra babką

I do kompletu kostiumu proste kolczyki z elementów Preciosa i Swarovski w srebrze



2014-06-02

Monika

Monika pod kanadyjskim niebem - cudowne zdjęcia, wspaniałej dziewczyny w moich błyskotkach:-)

kolczyki Sol de Ibarra, wisior Body & Soul






zdjęcia dzięki uprzejmości Moniki:-)))

2014-05-25

Nowa zabawa, nowa pasja:-)

Przy okazji dawniejszej publikacji http://alter-ego-hannah.blogspot.com/2013/09/fashion-museum-bath.html, zapowiedziałam, że otwieram zupełnie nowy rozdział zainteresowań. Choć właściwie to od dawna to po cichu to robiłam. To kostiumologia i rekonstrukcje historyczne.
Rozpoczęłam od własnej wariacji pasującej w przedziale 1870-1880.



fot. Marek Supruniuk

Nie posiadałam gotowego pattern'u dostępnego na ebay'u, więc całość jest wyrysowana i uszyta z własnego wykroju. Cieszę się, że znalazłam piękne i wspaniałe jakościowo tafty z dodatkiem jedwabiu, zależało mi na tym, by kostium prezentował się gustownie.
Spódnica uszyta jest z trzech warstw. Na wierzchu koszulka/żakiecik. Bielizna składa się z długiej białej koszuli na ramiączkach, gorsetu - to niestety musiałam go kupić - oraz poduszeczki/kuperka dla powiększenia tyłu. Do tego białe zakolanówki i buty a la gothic - z którymi nota bene miałam historię z nieuczciwą sprzedawczynią z allegro, zostały poddane czyszczeniu i renowacji.


Do tego koronkowe rękawiczki - też kupne. 
Na głowie peruka, którą układa się niezwykle trudno i fascynator - zrobiłam go z plastikowej butelki, tafty, koronki, sztucznego kwiatka i pór pawich.
Nie mam jeszcze biżuterii, to w zastępstwie pozwoliłam sobie nałożyć naszyjnik od Sunflower.






fot. Marek Supruniuk


2014-03-09

Dla babci:-)




Najukochańsza babcia - sutasz/soutache/ metal/ masa perłowa/mother of pearl, szkło/glass/ hematyt/hematite - zamówienie/order

2014-02-18

Zaginione w akcji

Ha, pożegnałam się, a tu proszę - cudowny powrót?
O nie! 
Powróciłam na chwilkę, by pokazać jeszcze dwa projekty, które zawieruszyły się i przeleżały jakiś czas bez publikacji ponad dwa lata, albo i dłużej.


Indian 




Rasta



2014-02-08

Czas pożegnań – "Apelsina" na deser


    Mam nadzieję, że ten post nie będzie miał zabarwienia smutnego…

Zacznę od tego, że na  jakiś czas – bliżej nie określony – zawieszam twórczość w technice haftu sutasz!
A więc, nie będą pojawiały się regularne wpisy i publikacje nowych projektów, a jedynie zamówienia specjalne lub niekomercyjne projekty.
Praca w technice haftu sutasz była dla mnie niezwykłą przygodą, drogą rozwoju artystycznego. 
Jestem dumna z tego, że byłam tą jedną z pierwszej trójki jej propagatorów w Polsce. 
Jestem dumna z moich nowatorskich rozwiązań, jestem dumna, że stanowiłam i stanowię inspirację dla innych. Jestem również dumna, że mogłam z innymi wspaniałymi sutaszystkami uczestniczyć w twórczej „burzy mózgów”. To wspaniałe doświadczenie!
  Przyszedł czas rozmyślań i podsumowań, robienia miejsca rzeczom nowym, jak też powrotów do tego, co kocham najbardziej.
   Moją pierwszą techniką biżuteryjną była metaloplastyka/techniki jubilerskie i do tego wracam, na tym obecnie koncentruję moją działalność artystyczną. Tak też zapraszam wszystkich do podglądania mnie na: http://annajaroszewiczjewelery.blogspot.com/
Jak również do nowego bloga fotograficznego (wkrótce podam link) związanego z doświadczeniami jakie nabywam ucząc się w szkole fotografii.

Zrobiłam sobie podróż sentymentalną od pierwszej do ostatniej pracy  z sutaszu - gdybym miała sfilmować moje reakcje byłby to niesamowity przekrój emocjonalny.
Gdyby ktoś zapytał mnie, który ze wszystkich projektów jest dla mnie wyjątkowy, to mam wielki problem – bo każda z prac jest dla mnie droga.
Jednak jest taka jedna, którą uwielbiam:


   Bardzo dziękuję Wam wszystkim za obecność, za komentarze. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu blog będzie miał tak imponujące statystyki odwiedzin, że będzie źródłem informacji dla innych twórców – szczególnie tych, którzy zaczynają swoją przygodę z sutaszem.
Nadal będę aktywna i będę odwiedzała wszystkie zaprzyjaźnione blogi – każdy dla mnie jest miejscem inspiracji, niezależnie od rodzaju techniki artystycznej.


A na koniec moja słodka „Apelsina” i sweet focie:-)



Znalazłam fragment z Dostojewskiego i myślę, że w tym momencie jest on adekwatny do tego, co się dzieję wewnątrz mnie:
„Знание не перерождает человека: оно только изменяет его, но изменяет не в одну всеобщую, казенную форму, а сообразно натуре этого человека”.

A już na sam koniec końców chciałabym podzielić się ze wszystkim moimi technicznymi umiejętnościami, zatem publikacją tutorialu (w podstronie "In process/Tutorial"), który opracowałam w 2012 roku. 
To mój prezent dla Was.

Do zobaczenia KOCHANI!